Wojna o regulację AI: Federalni vs. Stany – kto przejmie kontrolę?
Pierwsze poważne starcie o kształt regulacji sztucznej inteligencji w USA już trwa. Ale nie chodzi tu o technologię, a o to, kto będzie decydował o jej przyszłości – rząd federalny czy poszczególne stany. W obliczu braku spójnych przepisów na poziomie krajowym, Kalifornia, Teksas i inne stany wprowadzają własne ustawy, takie jak SB-53 czy Responsible AI Governance Act. Czy ta „łatanina” przepisów rzeczywiście zagraża innowacjom, jak twierdzi branża? A może to walka o władzę nad najpotężniejszym narzędziem naszych czasów?
Dlaczego stany nie czekają na Waszyngton?
W 2025 roku aż 38 stanów przyjęło ponad 100 ustaw dotyczących AI, skupiających się na:
- zwalczaniu deepfake’ów,
- jawności algorytmów,
- rządowym wykorzystaniu AI.
Kalifornia, jako lider technologiczny, forsuje własne standardy bezpieczeństwa, podczas gdy Teksas koncentruje się na zakazie nadużyć.
Tymczasem Kongres od lat wprowadza dziesiątki projektów ustaw, ale tylko jedna z nich stała się prawem. „Stany są laboratoriami demokracji” – argumentują przeciwnicy federalnej centralizacji.
Przemysł tech kontra regulacje: „To spowolni nas w wyścigu z Chinami”
Josh Vlasto z Leading the Future, super-PAC-u wspieranego m.in. przez OpenAI i Andreessen Horowitz, ostrzega: „Łatanina stanowych przepisów utrudni innowacje”. Branża naciska na:
- jednolity standard federalny,
- blokadę regulacji stanowych,
- samoregulację przemysłu.
W Białym Domu podobny ton przyjmuje David Sacks, „AI and crypto czar”, który forsuje minimalną ingerencję państwa. Czy jednak brak nadzoru nie oznacza zgody na nadużycia?
NDAA i Biały Dom: Federalna próba przejęcia kontroli
W ostatnich tygodniach zaostrzyła się walka o wpisanie do National Defense Authorization Act (NDAA) zapisów blokujących stany. Jednocześnie wyciekł projekt rozkazu wykonawczego, który:
- tworzyłby „AI Litigation Task Force” do walki z ustawami stanowymi,
- nakazywał agencjom ocenę „uciążliwych” przepisów,
- promował federalne standardy nadrzędne wobec stanowych.
-grafika- Ponad 200 kongresmenów i 40 prokuratorów generalnych stanów sprzeciwiło się tej próbie ograniczenia ich autonomii. „Bez federalnych zabezpieczeń, blokada stanów pozostawi konsumentów bez ochrony” – argumentują.
Czy mega-ustawa Lieu rozwiąże problem?
Republikański Kongres niechętny jest regulacjom, ale Ted Lieu (D-CA) pracuje nad ponad 200-stronicowym projektem, który ma szansę przejść. Zakłada on m.in.:
- kary za oszustwa z użyciem AI,
- ochronę przed deepfake’ami,
- testy i ujawnianie danych przez duże firmy AI.
„Nie piszę ustawy idealnej, tylko takiej, która ma szansę w Republikańskim Kongresie” – przyznaje Lieu. Czy to wystarczy, by pogodzić interesy wszystkich stron?
Podsumowanie: Czy AI potrzebuje „jednolitego kodeksu drogowego”?
Wojna o regulację AI przypomina spór o to, kto ma ustanawiać przepisy ruchu drogowego – rząd centralny czy władze lokalne. Bez federalnych standardów stany chronią obywateli po swojemu, ale przemysł widzi w tym zagrożenie. -grafika- Tymczasem Chiny i UE już kształtują własne modele. Jeśli USA nie znajdą kompromisu, mogą przegrać nie tylko wyścig technologiczny, ale i zaufanie społeczeństwa. Czy mega-ustawa Lieu okaże się kluczem do rozwiązania tego impasu? Czas pokaże.



Dodaj komentarz